uzależniony od biegania

Widok mety dla każdego biegacza to upragniony i wyczekiwany moment, satysfakcja staje się czymś wyjątkowym, pojawia się radość i uśmiech pomimo ogromnego zmęczenia. O tym czy bieganie jest uzależniające można zapytać uczestnika wielu biegów Jacka Patorę, który na co dzień pełni funkcję  referenta w Zespole Obsługi Monitoringu Wydziału Organizacyjno – Prawnego Straży Miejskiej w Płocku.


 

Przygoda naszego kolegi Jacka Patory z bieganiem trwa już 4 lata i jak twierdzi, bieganie stało się ważnym elementem w jego  życiu.  Jacek biega co drugi dzień po 10 kilometrów, tak żeby w  miesiącu wybiegać tych kilometrów – 150. Choć trudno w to uwierzyć, to  jeszcze 4 lata temu Jacek ważył 107 kg. Wtedy postanowił odmienić swoje życie. Pomógł mu w tym plan znaleziony w internecie pn. „Od zera do 60 minut ciągłego biegu”. Tak zaczęła się jego przygoda i trwa do dziś. Pokochał bieganie i zgubił po drodze 17 kg. I niech to będzie motywacją dla innych.

 

 

Jacek podkreśla, że bez systematycznego treningu nie można osiągnąć mistrzostwa – tego swojego, osobistego mistrzostwa. Bo w bieganiu chodzi o coś więcej… o przełamanie swoich słabości… tu ważne jest nastawienie i „chłodna głowa”, biegniesz od punktu do punktu, nie myślisz, że przed Tobą jeszcze 20 km, ale że musisz przebiec jeszcze 1 km…, a później jeszcze jeden … i kolejny… Nic nie może zastąpić tego poczucia wolności.

 

Jacek, trzy lata temu wystartował w swoim pierwszym półmaratonie w Warszawie na dystansie  21 km. Wybrał najpierw warszawski półmaraton, bo tam biega się po płaskim terenie, nie ma takich podbiegów, jak w płockim Półmaratonie Dwóch Mostów.

 

A dlaczego zdecydował się na ten półmaraton, bo uznał wtedy, że skoro wcześniej udało mu się przebiec  5 km, potem 10 km to dlaczego nie spróbować swoich sił na dłuższym dystansie. Jak sam przyznaje nie było łatwo, ale z każdym startem w zawodach pokonując swoje słabości,  biegnie .… dla zdrowia i kondycji, bo lubi, bo to kształtuje charakter, hartuje, uczy wytrwałości, niepoddawania się i jest to fajny sposób na spędzenie wolnego czasu.

 

Oczywiście po Półmaratonie był, także start w Maratonie -  42 km. Potem drugim, trzecim…

 

W tym roku Jacek pobiegł w Półmaratonie Dwóch Mostów a potem poszedł do pracy. Jak sam twierdzi swoim bieganiem nie chce niczego nikomu udowodniać, nie ściga się
z młodymi. Chciałby jednak, aby coraz więcej osób zarażało się tą aktywnością sportową. Chciałby być tą osobą przez którą, ktoś zaczął biegać.

 

Jak sam przyznał, jest bardzo dużo atrakcyjnych biegów, m.in. „Rykowisko” i „Ultra pazur”, „Bieg Mikołaja”, „Wilczym tropem”, „Biegam w swetrze”, „Nocny bieg w ZOO”. Do jego ulubionych należą „Wings for Life World Run”, gdzie meta goni zawodników, „Biegiem do koszar” (5km po korytarzach Twierdzy Modlin) i Adrenaline Rush (bieg z przeszkodami).

 

Naszemu koledze należą  wyrazy uznania, gratulujemy mu wytrwałości oraz życzymy dalszych sukcesów, w bieganiu i satysfakcjonujących startów w kolejnych maratonach.

 

W płockiej  jednostce jest wielu pasjonatów biegania oraz innych sportów, którzy systematycznie próbują swoich sił w różnych biegach, półmaratonach, maratonach czy różnego rodzaju zawodach. To na pewno nie nasza ostatnia relacja z osiągnięć w sporcie pracowników i funkcjonariuszy płockiej Straży Miejskiej.

 

 

 

 

POWRÓT  Drukuj  
right4.jpg
right8.gif
ALH-facebook.jpg
pufp.jpg
logo BIP.png